Nigdzie nie mogłam znaleźć starego przyjaciela, więc odpuściłam, siadając na kamieniu, zastanawiałam się czy to swatanie jest obowiązkowe i zamierzałam się tego dowiedzieć, po kilku minutach odnalazłam Shadow`a i zapytałam o to:
- Tak, ale to tylko zabawa - zaśmiał się.
- Jakoś przeżyje - powiedziałam z uśmiechem.
- Wczoraj bardzo chciałaś o czymś pogadać - zaczął
- Wczoraj - zaśmiałam się.
- Nie martw się nikomu o tym nie powiem, chyba doszło do mnie w końcu że to nic nie znaczyło - w końcu powiedziałam to na głos, utwierdzając samą siebie. - I tak nie miałam żadnych szans - dodałam jakby do siebie. - Idę zająć się strojem do tego święta bo nic nie mam - westchnęłam, myśląc ile pracy przede mną - są jakieś wymaganie co do ubioru, czy nie?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz