Jedzenie było strasznie pyszne, nie pamiętam kiedy ostatnio tak się najadłam.
- Będę jak dzisiaj - powiedziałam opierając się o kanapę.
- To Twoja pierwsza wataha od czasu - zaczęła Ar, ale szybko jej przerwałam, to prawda w jedną noc opowiedziałam jej trochę o sobie .
- To nie jest odpowiednia chwila na tą rozmowę - powiedziałam poważnie. Zrozumiała mnie, bo tylko kiwnęła głową
- Zapraszam Cię do mnie na herbatę - powiedziała z uśmiechem
- Skorzystam - powiedziałam i wstałam
- Już idziesz? - zapytał Shadow, łapiąc mnie za rękę
- Tak, chciałam jeszcze poćwiczyć - wyjaśniłam i wyszłam z domu idąc do siebie, położyłam się na łóżku i leżałam tak chyba z godzinę, po czym poszłam na polane ćwiczyć. Nagle usłyszałam hałas z krzaków, stanęłam w pozycji obronnej gotowa do przemiany, wyskoczył czarny wilk, przemieniając się w Shadow`a
- Przestraszyłem Cię?- zapytał patrząc na mnie
- Nie - powiedziałam stając już normalnie
- Ile czasu nie byłaś w żadnej watasze? - zapytał, a ja jedynie westchnelam
- Od czterech lat- przyznalam spokojnie - Ale póki co nie chce opowiadać co i jak - właściwie to mogłabym, zaczynalam mu ufać - powiedz coś o sobie, dlaczego akurat sam zdecydowałeś założyć watahe?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz