Nowe informacje - Link

piątek, 7 listopada 2014

Od Shadow`a, CD Taiga

Dopiero po dłuższej chwili zrozumiałem sens słów Taigii, łącząc elementy układanki w jednorodną całość. Wściekała się, bo powiedziałem, że nie jest w moim typie? Wróć, że jak?
- Co mam Ci jeszcze powiedzieć? Że mi przykro? Że wolałabym tego nigdy nie usłyszeć i żyć w swoim wyimaginowanym świecie? Że będąc w samotności przynajmniej nikt mnie nie mógł skrzywdzić? To chciałeś usłyszeć? Zjawie się jutro rano na treningu, teraz chciałabym pobyć sama tak jak kiedyś. 
Odwróciła się w stronę gór i zaczęła iść prosto przed siebie. Zachichotałem, kręcąc z niedowierzaniem głową.  Skierowałem się prosto w jej stronę, nie bacząc na gniewne spojrzenie, które mi rzuciła. Zaraz, czy to łzy? Zmrużyłem oczy - fakt faktem - Taiga zaczęła płakać, przystanęła na moment i wytarła twarz rękawem. Podszedłem do niej zdecydowanie oraz przytuliłem. Zaczęła młócić rękami, próbując mnie odepchnąć, ale nie dałem się. Wymamrotała jakieś niezrozumiałe słowa, żeby zacząć krzyczeć, rzucając we mnie wiązankę przekleństw. Nie bacząc na jej sprzeciw, pocałowałem ją. Pocałunek trwał na tyle długo, żeby przestała się wyrywać, więc mogłem bez większego problemu go pogłębić. Gdy się odsunąłem, zobaczyłem szok i krwisty rumieniec na twarzy dziewczyny. Ponownie ją przytuliłem, żeby zaraz znowu odejść na bezpieczną odległość.
- Taiga, gdybyś była typem dziewczyn, które preferuję już dawno wylądowalibyśmy w łóżku. Do cholery, jesteś inna, więc chciałem dać ci trochę więcej czasu na zadomowienie się w watasze. Nie chciałbym, żeby pojawiła się wersja prześpij i zapomnij. Nie jesteś w moim typie i nigdy nie będziesz, bo takowe dziewczyny wystarczały na jedną noc. Dlatego teraz przestań płakać czy chcesz, czy nie wracasz ze mną do mojej jaskini - oznajmiłem, wyrzucając z siebie słowa jednym tchem. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz