Po rozmowie z Lily wróciłem do siebie i w końcu położyłem się spać. Tego mi było potrzeba - orzeźwiającej drzemki. Dopiero po kilku godzinach obudził mnie głód. Ruszyłem do kuchni, gdzie zrobiłem sobie kanapkę. Następnie postanowiłem przejść się po okolicy i powdychać wieczorne powietrze. Sam nie wiem, jaka mistyczna energia zaciągnęła mnie nad jezioro Erupta, ale już po chwili byłem nad jego brzegiem, siadając obok Lily.
- Jak ci się podoba nasza wataha? Mam nadzieję, że dobrze się u nas czujesz. Jutro jedziemy do miasta, chcesz jechać z nami? A po za tym, niedługo będzie Święto Sparowania, obchodziłaś je kiedyś? To właściwie taka zabawa, losujesz partnera i jesteście sparowani przez jeden dzień. - Wyjaśniłem z uśmiechem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz