Po kolacji zaprowadziłem Taigę do jej sypialni.
- Jest inna - wymamrotała, mając na myśli, że poprzednio spała w innej.
- Tamta jest moja - Uśmiechnąłem się i zniknąłem za drzwiami, dając jej czas na poskładanie myśli. Ruszyłem do biblioteki, żeby zabarykadować się w niej na amen oraz zatopić myśli w smakowitej lekturze. Ułożyłem dość przyjemny plan nadchodzącego tygodnia. Jutro jedziemy z nowymi do miasta, trzeba ogarnąć zapasy. Pojutrze przyjeżdża moja rodzina. Już nie mogłem doczekać się, aż ujrzę te małe szkraby, które rozrabiają za osiem diabłów. Mamy dużo wojowników, których trzeba wyszkolić. Od jutra wznowimy treningi, Tai dopuszczę do nich gdzieś za dwa dni, wtedy będę pewny, że na pewno wszystko z nią OK. No i - trzeba zacząć przygotowania do Święta Sparowania, ponieważ nie mamy jeszcze swatki, dlatego wszystko będzie działało na zasadzie losowania.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz