Uśmiechnęłam się lekko.
- Co ja tu robię? No jak widziałeś i... poczułeś, uciekałam przed tamtym chłopakiem. No bo wiesz, hazard na ulicy jest przyjemny jak umie się grać. A ten facet nie umiał, i przegrał ze mną. To ja wzięłam to co moje i poszłam sobie, a ten zaczął mnie gonić.- powiedziałam patrząc się na chłopaka z zaciekawieniem. Co ktoś taki jak on robi w środku lasu? Przecież nie wygląda na kogoś takiego kto mieszka i żyje w dziczy, albo na drzewie.
- A co ty tutaj robisz?- zapytałam po czym popatrzyłam się na ten zdradziecki korzeń przez który wszystko się stało. Kopnęłam go i znów mój wzrok przeniósł się na - jak się okazało - Shadow'a.
Shadow?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz