Nowe informacje - Link

środa, 5 listopada 2014

Od Shadow`a, CD Tai

Nasza wataha liczyła już prawie dziesięć wilkołaków, co niezmiernie mnie dziwiło. Zazwyczaj były wielkie problemy z ogarnięciem nowych członków, a jeszcze większe ze zwabieniem ich. U nas tego nie było, sami przybywali, widocznie szli za instynktem albo sam Ascren ma na nas oko. Tak, to drugie jest chyba bardziej prawdopodobne. Odprowadziłem Tai nad jezioro i gdy już miałem odchodzić, przytuliła mnie. Po moim ciele zaczęło rozchodzić się delikatne ciepło, zesztywniałem. Nie byłem przyzwyczajony do takiej bliskości z kimkolwiek, no może poza Arleną, ale ona wszystkich przytula. Tai wydawała się taka odległa, jakby nie była w stanie jeszcze nam zaufać, ale widocznie już powoli przekonała się do naszej watahy. W duchu podziękowałem Ar, chyba spotkanie blondynki wprawiło Taigę w dobry humorek. Odszedłem, mamrocząc pod nosem, że gdyby nie cholerna papierkowa robota zostałbym z nią. Na następne godziny ugrzęzłem w stercie papierzysk, które walały się po całej jaskini. Wtedy właśnie uaktywniła się moja zdolność alfy, przemieniłem się w wilka i pobiegłem nad jezioro. Tai leżała nieprzytomna w kałuży krwi, ostrożnie trąciłem ją łbem. Telepatycznie wezwałem Terrę, która przybyła po dwóch minutach i zaczęła opatrywać dziewczynę. Po godzinie zabraliśmy ją do mojej jaskini, położyłem ją w mojej sypialni, a Terra poszła do siebie. Powiedziała mi, żebym się nią zaopiekował, a ona jutro przyjdzie sprawdzić jak ze stanem Tai.
Usiadłem na brzegu łóżka i patrzyłem na śpiącą dziewczynę, która powoli zaczęła się wybudzać. 
- Żyjesz? - wymamrotałem, próbując ukryć gniew. Jak znajdę tego, który jej to zrobił, to nie ręczę za siebie! 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz