Od dwóch miesięcy podróżowałam, jako wilk. Od miesiąca nic nie jadłam. Wiedziałam, że za chwilę zdechnę, ale starałam się nie poddawać. Skrzydła i łapy okropnie mnie bolały, nigdzie nie mogłam znaleźć żadnej zwierzyny, ani żadnej watahy. Położyłam się na chwilę na zimnej ziemi. W pewnym momencie, rozpętała się straszna burza, ponieważ nic nie jadłam, byłam strasznie chuda. Wiatr spokojnie mnie porwał, wylądowałam gdzieś, nie mogłam się podnieść miałam ranę w brzuchu, oprócz tego była strasznie głodna. Nie mogąc nic zrobić, położyłam się, a po chwili straciłam przytomność. Przez zamykające się oczy, zobaczyłam jakiegoś wilka, jak się potem okazało miał na imię Ross. Więcej nic nie pamiętam...
<Ross?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz