Nie wiedziałam o co chodzi, jak ja nie lubię gdy coś się dzieje, a ja nie wiem, co się dzieje. Tej nocy wyjątkowo szybko usnęłam, następnego ranka obudziłam się i poszłam do siebie, ogarnęłam się i postanowiłam wybrać na chociaż krótki spacer, Shadow szedł albo do jaskini, albo z jaskini, nie byłam pewna
- Miałaś nie wychodzić - powiedział zły
- Wczoraj- przypomniałam mu
- Zobaczysz przywiążę Cię do łóżka - zagroził
- Sugerujesz mi coś? - zapytałam z uśmiechem, od razu zmienił minę, a ja się tylko zaśmiałam i pokazałam mu język idąc dalej. Usiadłam w lesie, a raczej położyłam się na starej kłodzie. Słysząc śpiew ptaków, zaczęłam cicho śpiewać pod nosem z zamkniętymi oczami
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz