Nowe informacje - Link

poniedziałek, 3 listopada 2014

Od Shadow`a, CD Tai

Hah, niech żyją nowi członkowie! Zaniosłem Terrę do jej domku, a ta po przebudzeniu chciała mnie osobiście zamordować. Udzieliłem jej reprymendy za porywczość, gdyż od razu chciała lecieć do Tai i jej nagadać. Nigdy nie zrozumiem kobiet - ale może dlatego zawsze próbuję je chronić. Resztę dnia spędziłem ogarniając nowego basiora, Rossa. Następnie przeszedłem się do Arleny, gdzie w ciszy obserwowałem jak pracuje. Uwielbiałem stukot maszyny, piosenkę, którą nuciła pod nosem i atmosferę tego miejsca. U Terry zawsze było czysto i sterylnie, ale Arl stworzyła przytulny kącik, z którego nikomu nie chciało się wychodzić. W końcu zasnąłem u niej na kanapie, a ona przykryła mnie kocem. Gdy się obudziłem zrozumiałem, że zaspałem i za pięć minut mam być na umówionym miejscu. Pobiegłem do siebie, zmieniłem ciuchy i ruszyłem w drogę. Gdy przyszedłem, Tai siedziała na skale.
- Witaj! - krzyknąłem wesoło i przysiadłem się do niej.
- Gotowa na trening? - spytałem.
- Zobaczymy - mruknęła niepewnie.
Zaczęliśmy ćwiczyć podstawy: uniki, mowę ciała i przede wszystkim instynkt. Taiga radziła sobie naprawdę dobrze, nie wątpiłem, że będzie dobrze się sprawować jako wojowniczka. Po kilku godzinach odpoczywaliśmy na skale. Temperatura w cieniu wynosiła trzydzieści sześć stopni, było cholernie gorąco, a na niebie ani jednej chmurki. 
- Co powiesz na coś na ochłodę? Nie poznałaś jeszcze Arleny, nie? To taki czternastoletni chochlik. Nie potrafi się zmieniać w wilka, ale wyprawia cuda z szyciem i gotowaniem. Jestem pewny, że ma coś dobrego. Idziesz ze mną do nie? - Dlaczego zawszę jak jestem przy Tai, dostaję słowotoku? Mam nadzieję, że nie zamęczę jej swoim towarzystwem. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz