Zastanowiłem się. W tej chwili moją głowę zaprzątało mnóstwo spraw, każda coraz bardziej zawiła od drugiej. Otrzymałem informację, że jeden z moich braci zamierza przyjechać w odwiedziny, wraz ze swoją rodziną. Jego wybrankę widziałem tylko raz na ślubie, ale teraz podobno zostałem chrzestnym ich czwartego dziecka, które nazwali Kuroko - oczywiście na moją cześć. Shadow - cień po angielsku, Kuro - cień po japońsku. Zawsze był fanatykiem siedlisk ludzkich. Dopiero głos Jason`a przywrócił mnie do porządku.
- Ok, pojedziesz ze mną pojutrze na cały dzień do pobliskich miasteczek. Akurat mieliśmy uzupełnić zapasy. Co ty na to? - spytałem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz