Uspokoiłem się gdy usłyszałem, że wszystko jest w porządku z Tai.
- A, tak to jest Lily, poszukuje nowej watahy - Przypomniałam sobie, że dziewczyna jest tu ze mną
- Witaj. Jestem Shandow, alfa watahy - zaczął Shandow
- Hmm, Cześć - powiedziała powściągliwie Lily. Była inna niż rozmawialiśmy wcześniej sami. Bardziej nieufna. - Jestem Lily i chciałabym do was dołączyć, stać się jedną z was - powiedziała
- Zapraszamy, chętnie przyjmiemy nowych członków - powiedział miło Shandow. Już nie ogarniam jego zachowania. Raz jest miły dla nowych, raz ostry. Ale i tak serio go polubiłem. Sam pewnie też nie jestem lepszy. Uśmiechnąłem się do siebie. Znowu mam wizję. Tym razem z tatą. Mówi mi, że musimy go znaleźć... Gdy się skończyło (Lily znów na mnie dziwnie patrzyła) Podszedłem do Shadow'a
- Musim znaleźć tego kto zaatakował Tai. Szykuje się większy atak. - Szepnąłem mu.
Usiadłem na brzegu łóżka, gdy obudziła się Tai. Zmieniłem się w wilka - co prawda coraz lepiej idzie mi bycie człowiekiem, ale i tak nie mogę być nim jeszcze zbyt długo. Shadow się zamyślił., a ja zacząłem z nią rozmawiać.
Usiadłem na brzegu łóżka, gdy obudziła się Tai. Zmieniłem się w wilka - co prawda coraz lepiej idzie mi bycie człowiekiem, ale i tak nie mogę być nim jeszcze zbyt długo. Shadow się zamyślił., a ja zacząłem z nią rozmawiać.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz